Pierwszy kościółek

Drewniany kościółek

Żródła historyczne nie przekazały nam bliższych danych odnośnie budowy i architektury starego, drewnianego, świerklańskiego kościółka. Najstarsze wiadomości dotyczą już jego charakteru filialnego.

W akcie wizytacyjnym z 1687 r. został wyraźnie nazwany starym. Jego historia sięga przynajmniej XV wieku. Do charakteru filialnego zszedł prawdopodobnie po reformacji. Najwięcej trudności sprawia jednak fakt, że nie został, jak już wspomniano, wymieniony w spisie świętopietrza z 1447 r.

Jego konstrukcja, jak wynika z zapisu w kronice parafialnej Połomii, była bardzo zbliżona do kościoła parafialnego. Posiadał jednak, ze względu na niewielką ilość mieszkańców, nieco mniejsze rozmiary. Miał też dzwonnicę na osi ściany frontowej, podczas gdy w Połomii dzwonnica stała obok kościoła. Nie zachowały się dokumenty, na podstawie których można by przytoczyć jego opis. Znany jest on jedynie z opowiadań i zachowanego zdjęcia archiwalnego.

Był on konstrukcji zrębowej z wieżą słupową. Główne wejście do kościoła znajdowało się pod wieżą. Dwuskrzydłowe drzwi były ciężkie okute ręcznie wykonanymi zawiasami i zamkiem. W przedsionku w dzwonnicą znajdowały się schody na chór, kropielnica, a z góry wisiały sznury dzwonów. Przez następne drzwi wchodziło się do głównej nawy kościoła, która była w kształcie wydłużonego prostokąta. Nawa ta kończyła się krótkim prezbiterium zamkniętym od tyłu dwiema ścianami. Prezbiterium od nawy głównej oddzielała balustrada. W prezbiterium znajdował się ołtarz główny w stylu zbliżonym do baroku z obrazem św. Anny oraz drewniane obrotowe tabernakulum, zdobione ornamentami roślinnymi. Ołtarze boczne, zbliżone stylem do ołtarza głównego, poświęcone były Matce Bożej (po prawej) i Sercu Jezusa (po lewej). Nad balustradą, na łuku łączącym prezbiterium z nawą znajdował się duży krzyż. Na ścianach umieszczonych zostało kilka figur, niestety nie wiadomo jakich. Na małym chórze znajdowały się skromne organy. Strop kościoła był płaski. W nawie były dwa rzędy ławek. Światło dawały świece umieszczone w kinkietach na ścianie i zwisających ze stropu dużych świecznikach, ozdobionymi szklanymi wisiorami. Wieża o ścianach pochyłych z izbicą, gdzie znajdowały się dwa dzwony, zakończona była hełmem piramidalnym.

Taki obraz kościoła zachował się w pamięci mieszkańców Świerklan. Wiele informacji uzupełniających zawierają najstarsze protokoły powizytacyjne.

Drewniany kościółek

W akcie wizytacyjny z 1652 r. czytamy: „W wiosce Świerklany znajduje się drewniany kościół filialny z przylegająca doń wieżą i dwoma dzwonami. Posiada on dwa niekonsekrowane ołtarze, na których korzysta się z kamienia ołtarzowego bez znaku relikwii. Baptysterium zawiera czystą wodę święconą”. W świetle wizytacji przeprowadzonej przez dziekana namysłowskiego Wawrzyńca Joanstona w 1679 r. kościół posiadał trzy ołtarze, ale pod względem ozdób był bardzo ubogi. Wizytator biskupi Marcin Teofil Stephetius archidiakon kolegiaty św. Krzyża w Opolu w 1687 r. nazwie kościół starym i poda jego opis: „Kościół filialny we wsi Świerklany oddalony jest o pół mili od kościoła macierzystego (3,5 km). Jest starym, drewnianym kościołem wzniesionym ku czci św. Anny i przypuszczalnie konsekrowany. Ołtarz główny jest z drzewa. Posadzka tylnej części wykonana jest z cegły, w nawie zaś drewniana. W kościele znajduje się także konfesjonał. Zakrystia po stronie ewangelii jest drewniana, ciemna i wąska. Po tej samej stronie stoi również prosta ambona. Są też dwa ołtarze boczne z murowanymi mensami. Trzeci ołtarz jest przenośny. Nie są one konsekrowane. Drewniane baptysterium pośrodku kościoła zawiera czystą wodę chrzcielną w zamkniętej miedzianej wazie. Stara dzwonnica, z dwoma poświęconymi dzwonami, złączona jest z kościołem. Dachy na kościele i dzwonnicy są naprawione”.

Wyposażenie kościoła w paramenty i sprzęt liturgiczny było bardzo ubogie. Kościół jednak od początku posiadał wszystkie niezbędne rzeczy potrzebne do sprawowania liturgii, czy odprawiania nabożeństwa. Najstarszy spis inwentarza zawarty w protokole wizytacyjnym z 1652 r. wymienia następujące paramenty: srebrny kielich, srebrny krzyż, dwa ornaty, jedna alba, pięć chusteczek, agenda, miedziana kadzielnica, dwa mszały.

Nieco bogatsze wyposażenie wymienia już następny spis inwentarza z 1679 r. W kościele oprócz przedmiotów wyliczonych w 1652 r. znajdują się: srebrny kielich z pateną, dwa welony, dwa korporały z puryfikaterzami, cingula, trzy nakrycia na ołtarz, dwie ampułki cynowe, naczynie na oleje święte i naczynie na wodę święconą.

W miarę upływu lat wyposażenie kościoła było coraz bogatsze. Przyczynił się do tego głownie wzrost liczebności, jak również lepsze warunki materialne parafian.

W 1842 r. nastąpiło poszerzenie kościoła. W dziesięć lat później został podmurowany i zbudowano nową, murowaną zakrystię. W 1877 r. rozpoczęto remont wieży, która była już mocno zniszczona. Podczas prac zdjęto banię spod krzyża. W jej wnętrzu znaleziono zmurszałe już i nieczytelne papiery oraz miedzianą tabliczkę z następującym napisem: „W 1673 r. za panowania Najjaśniejszego cesarza Leopolda I, za papieża Klemensa X, ku czci i chwale Przenajświętszej Trójcy, Najświętszej Maryi Panny i na cześć Wszystkich Świętych, ja Jan Bernard hrabia Prażmy, wolny baron na Bełkowie patron tego kościoła, krzyż ten wraz z banią dałem sporządzić za czasów proboszcza Mikołaja Maciejczyka”.

Patronami świeckimi, czyli nadawcami kościoła, byli każdorazowo właściciele miejscowości. Można przypuszczać, iż patronat nad kościołem w Świerklanach był podzielony. Świerklany Górne należały do państwa rybnickiego, zaś Świerklany Dolne stanowiły prywatny majątek i jego właściciele również pretendowali do patronatu nad kościołem. Patron był odpowiedzialny za kościół, uważał go za swoją własność i nieraz czuł się uprawniony do dysponowania nim, a także wszystkimi elementami jego wyposażenia.

Ostatnim patronem świerklańskiego kościoła był baron von König, właściciel dworu i majątku ziemskiego w Świerklanach Dolnych, który przy parcelacji swoich dóbr 16 czerwca 1893 r. zniósł patronat, a na rzecz kościoła w Świerklanach przekazał cztery hektary ziemi. Ziemia ta była w rękach kościoła do 1951 r., kiedy przejęły ją władze państwowe.

W kościółku filialnym w Świerklanach odbywały się nabożeństwa i msze św. Jaki był ich porządek nie wiadomo. W kościele w Połomii, jak wynika z protokołu wizytacyjnego, w 1679 r. nabożeństwo niedzielne odbywało się o godz. 8.00 w porze letniej, zaś w porze zimowej o godz. 9.00. Porządek ten utrzymywał się przez dziesiątki lat. Od czasów ks. Proboszcza Millera msze odprawiano o różnych porach, ponieważ musiał on jeszcze dotrzeć do Świerklan. Dlatego tez jednego tygodnia wcześniej odbywała się msza św. w Połomii, później w Świerklanach, zaś w następnym tygodniu porządek był odwrotny.

Do obowiązków proboszcza w Połomii należało:
- odprawianie służby Bożej w filii parafii
- organizacja uroczystości odpustowych związanych ze świętem patronki
- grzebanie parafian przy kościele filialnym, modlitwy w ich intencji

Zdarzało się jednak, że proboszcz trafiał do Świerklan raz na trzy tygodnie. Po I wojnie światowej nabożeństwa odbywały się regularnie w niedzielę oraz dwa razy w tygodniu – we wtorki i w czwartki, udzielane były również śluby, nie zaniechano też zwyczaju grzebania parafian przy miejscowym kościele. Jedynie ze chrztami udawano się nadal do Połomii.

Stan ten trwał aż do 1928 r. 23 listopada około godz. 23.00 wieś została zaalarmowana. Palił się kościółek. Straż pożarna była bezradna. Ręczne sikawki nie były w stanie zapobiec rozprzestrzenianiu się ognia. Spaliło się wszystko. Według relacji świadków zdołano jedynie uratować figurę Matki Bożej, jedną stację drogi krzyżowej oraz kilka chorągwi.

Przyczyny pożaru nie są znane. Wykluczone zostało podpalenie. Może więc za prawdziwą przyczynę należy uznać wersję, iż pożar wybuchł w zakrystii. Tego dnia w kościele odbywał się pogrzeb L. Koziołka. Zapalono więc w starym zieleźnioku stojącym w kruchcie. Niestety po zakończeniu mszy zapomniano zalać ogień. Wieczorem żarzące się drewienko wypadło na leżące obok pieca suche drewno na podpałkę. Ogień rozprzestrzeniał się szybko. Błyskawicznie zajęły się stare drewniane ściany. Nie sposób było temu zaradzić. Świerklaniacy stracili swój kościół.

Wkrótce po pożarze przystąpiono do szukania pomieszczenia zastępczego. 1 grudnia 1928 r. Rada Gminy udostępniła budynek starej szkoły w Świerklanach Dolnych i wyrzekła się wszelkich praw do niego, aż do czasu wybudowania nowego kościoła w Świerklanach. Kaplicę urządzono więc w budynku dawnej szkoły w Świerklanach Dolnych. Z dwu pomieszczeń zrobiono duża salę. Ustawiono w niej mały ołtarz, postawiono stare ławki szkolne. W mieszkaniu kierownika została urządzona zakrystia. Przed budynkiem umieszczono dwa słupy, na których został zawieszony mały dzwon, ten sam, który później trafił do małej wieży nowego kościoła. Kaplicę poświęcił ks. Henryk Musioł 24 grudnia 1928 r. przed Pasterką, która została odprawiona o godz. 20.00. Coraz wyraźniej rysowała się idea rozpoczęcia budowy nowego kościoła.

[ powrót do poprzedniej storny ]